Terpeny i terpenoidy: pachną, leczą, działają synergistycznie

Jeśli kochasz konopie, to pewnie nieraz zdarzyło ci się wsadzić nos do słoja z tą rośliną, by wziąć głęboki wdech rozkoszując się ich aromatem. Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co tak naprawdę nadaje twojej ulubionej odmianie konopi jej niepowtarzalny aromat?

Odpowiedź brzmi: terpeny. Jest to duża grupa węglowodorów organicznych występujących w różnych roślinach. Jeżeli substancje te ulegają denaturacji poprzez utlenianie (suszenie i obróbka kwiatów), to nazywane są terpenoidami – z chemicznego punktu widzenia jest to podgrupa terpenów zawierająca dodatkową grupę funkcyjną (aldehydową, ketonową, alkoholową i karboksylową). Jednak dzisiejsza „nienaukowa” literatura traktuje terpeny i terpenoidy jako synonimy.

Terpeny z konopi

Stanowią niezbędny składnik żywic lub olejków eterycznych i nadają roślinom specyficzny aromat, smak i kolor. A niektóre z nich mają nawet działanie lecznicze. W konopiach terpeny stanowią główną grupę związków aromatycznych. Badania wykazały, że oddziałują nawet synergistycznie z kannabinoidami.

Przez wiele lat uważano, że lepkie trichomy zawierające THC wydzielają specyficzny zapach konopi, ale w rzeczywistości są za to odpowiedzialne terpeny – w szczególności niestabilne monoterpeny i seskwiterpeny. W rzeczywistości psy policyjne szukają konopi po zapachu jednego szczególnego seskwiterpenu: tlenku kariofilenu.
Jeśli prawdziwy „ekspert od konopi” rozumie znaczenie terpenów, może wybrać nowe odmiany w całkowicie profesjonalny sposób na podstawie ich zapachu i smaku.

Pachnące terpeny

Kiedy większość ludzi słyszy termin „roślina aromatyczna”, marihuana zwykle nie jest pierwszą rzeczą, która przychodzi na myśl. Bazylia, mięta, rozmaryn czy szałwia są powszechnie stosowane w kuchni ze względu na ich aromat i smak (lub profil terpenowy).

Konopie faktycznie niczym się od nich nie różnią, ale są tak zróżnicowane genetycznie, że zakres możliwych profili terpenowych jest praktycznie niezmierzony. Terpeny są podstawowymi elementami budulcowymi złożonych hormonów i cząsteczek roślinnych, pigmentów, steroli, a nawet samych kannabinoidów.

Jedną z ich głównych ról jest ochrona rośliny przed bakteriami i grzybami, owadami i innymi negatywnymi wpływami środowiska. Odpowiadają również za zapach i smak marihuany. Do tej pory w roślinie znaleziono ponad 200 terpenów, ale tylko niewielka ich liczba została przebadana pod kątem działania farmakologicznego.

Badanie zatytułowane „Olejki eteryczne z Cannabis sativa L.” przeprowadzone w 1997 r. przez Szwajcarską Federalną Stację Badawczą ds. Agroekologii i Rolnictwa opisuje szesnaście związków terpenoidowych w olejkach eterycznych różnych odmian konopi, z których najpowszechniejszym jest mircen. Wyższe stężenia stwierdzono również dla alfa-pinenu, limonenu, trans-kariofilenu i tlenku kariofilenu.

Lecznicze terpeny

Jak już wspomnieliśmy, oprócz kannabinoidów, na których obecnie skupiają się naukowcy i lekarze, wiele terpenów ma również wartość farmakologiczną w konopiach indyjskich. Na przykład alfa-pinen jest związkiem organicznym występującym również w olejkach takich jak rozmaryn, szałwia i wielu gatunkach sosny, który poprawia koncentrację, dostarcza energii i działa jako środek wykrztuśny, rozszerzający oskrzela i miejscowy środek antyseptyczny. Od tysięcy lat jest również stosowany w medycynie tradycyjnej w celu poprawy pamięci.

Inne terpeny obecne w konopiach, takie jak limonen, działają relaksująco i znajdują się we wszystkim, co pachnie cytrusami – w pomarańczach, cytrynach, rozmarynie czy jałowcu. Limonen działa również przeciwdepresyjnie oraz ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwrakotwórcze.

Uważa się również, że skutecznie penetruje ściany komórkowe i umożliwia szybsze i wydajniejsze wchłanianie innych terpenów. Wydaje się, że silne działanie przeciwrakowe i grzybobójcze limonenu chroni palaczy konopi przed kropidlakiem i substancjami rakotwórczymi zawartymi w dymie. Konopie zawierają również znaczne ilości beta-kariofilenu. Według Berkeley Patients Care terpen ten jest odpowiedzialny za aktywację receptora CB2 i działa jako niepsychoaktywny środek przeciwzapalny. A ponieważ wiąże się z receptorem kannabinoidowym, jest nawet uważany za kannabinoid.

Ten terpen można również znaleźć w wielu ziołach i rodzajach przypraw – przyczynia się do pikanterii np. pieprzu czarnego. Znajduje się również na liście zatwierdzonych składników żywności, co czyni go pierwszym kannabinoidem stosowanym w przemyśle spożywczym.
Innym terpenem w konopiach indyjskich jest mircen. Jest budulcem mentolu, cytronelli i geraniolu. Terpen ten działa zwiotczająco na mięśnie, przeciwdepresyjnie oraz ma działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe.

Mircen wpływa również na przepuszczalność ścian komórkowych, poprawiając tym samym wchłanianie kannabinoidów przez komórki mózgowe. Ze względu na swój ziemisty zapach z nutami goździków i owoców jest często używany jako składnik perfum, a także występuje w olejkach eterycznych z wawrzynu, mirry (od której pochodzi jego nazwa) i mango.

Terpeny działające synergistycznie

Już w 1974 roku badanie zatytułowane „Wpływ konopi na zwierzęta laboratoryjne i na ludzi” sugerowało, że działanie THC może być wzmacniane przez inne substancje, które również znajdują się w konopiach.

W badaniu z podwójnie ślepą próbą stwierdzono, że konopie zawierające kannabinoidy CBD i CBN w takim samym lub wyższym stężeniu niż THC miały działanie dwa do czterech razy wyższe niż oczekiwano w zależności od zawartości THC. W przeciwieństwie do tego, skutki palenia podwójnej dawki odmiany zawierającej tylko THC nie różniły się od skutków placebo.
Ten wniosek został poparty badaniem „Lecznicze konopie: czy THC jest niezbędne do uzyskania korzystnych efektów?”, którego wyniki opublikowano w 2003 roku w Journal of Pharmacy and Pharmacology.

Naukowcy porównali w nim działanie standaryzowanego ekstraktu z całej rośliny z działaniem czystego THC (gdzie stężenia THC były takie same w obu przypadkach) i ekstraktu bez THC. Wszystkie trzy ekstrakty zostały przetestowane na myszach ze stwardnieniem rozsianym (MS) i mózgu szczura z padaczką. Wykazano, że standaryzowany ekstrakt z całej rośliny, czyli ekstrakt zawierający nie tylko kannabinoidy, ale także terpeny, hamuje skurcze u myszy i przyspiesza rozluźnienie mięśni w porównaniu z czystym THC.

Ponadto ekstrakt ten we wszystkich przypadkach przezwyciężył działanie czystego THC, najwyraźniej dzięki obecności składników, które modyfikują działanie THC. W rezultacie samo THC nie ma tak znaczących efektów terapeutycznych, jak w synergii z innymi składnikami konopi.

Ethan B. Russo, uznany amerykański lekarz i wiodący specjalista od właściwości farmakologicznych substancji z konopi, poparł tę teorię dowodami naukowymi w swoim badaniu z 2011 r. zatytułowanym „Poskromienie THC”, które wykazało, że składniki niekanabinoidowe, w tym terpenoidy, hamują narkotyczne skutki THC, zwiększając w ten sposób jego indeks terapeutyczny.

Ta „synergia fitokannabinoidów i terpenoidów”, jak określił to dr. Russo, zwiększa potencjał ekstraktów z konopi w leczeniu bólu, stanów zapalnych, infekcji grzybiczych i bakteryjnych, depresji, lęków, uzależnień, epilepsji, a być może nawet raka.

ŹRÓDŁO: www.medicaljane.com